Nigdy nie rezygnuj z marzeń

Nigdy nie rezygnuj z marzeń

Rok temu, zdmuchując urodzinowe świeczki miałam jedno życzenie – przeprowadzić się na stałe do Australii. Przechodziliśmy wówczas przez skomplikowany proces wizowy i pomału zaczynaliśmy wątpić w jego powodzenie. Dzięki temu, że ani przez chwilę się nie poddawaliśmy i uparcie dążyliśmy do celu, udało nam się spełnić marzenia i zamieszkać w Australii. Dzisiaj, obchodząc swoje 24 urodziny, aż boję się wypowiadać kolejne marzenie. Bo marzenia się spełniają, trzeba tylko o nie walczyć!

Decyzję o emigracji podjęliśmy ponad 3 lata temu. Odwiedziliśmy wówczas Stany Zjednoczone i Australię, aby wybrać przyszłe miejsce zamieszkania. Australia całkowicie skradła nasze serca, a my zdecydowaliśmy, że to właśnie ona stanie się naszym nowym domem. Wiele osób twierdziło wtedy, że jest to nasz kolejny szalony pomysł, którego nie da się zrealizować.

Nigdy nie zapomnę ich zdziwienia, kiedy po kilku tygodniach rozpoczęliśmy starania zdobycia wiz. Pierwsza próba niestety zakończyła się fiaskiem, ale nie poddaliśmy się ani na chwilę i jeszcze mocniej parliśmy do przodu. Bez dłuższego namysłu przeprowadziliśmy się do Londynu, aby obecne doświadczenie dopełnić zagranicznym, bardziej cenionym przez australijskich pracodawców.

Po roku życia i pracy w Londynie podjęliśmy drugą próbę, tym razem zakończoną pomyślnie. Zdobyliśmy wizy sponsorowane i przeprowadziliśmy się do Australii. Wspominając te trzy lata nie mogę uwierzyć jak wiele się zmieniło. Każdy wysiłek i każda wylana łza (a było ich niemało) przyniosły efekty i pozwoliły nam spełnić marzenia. Australia jest teraz naszym domem i to tutaj jesteśmy w pełni szczęśliwi.


Z okazji swoich 24 urodzin mam tylko jedno życzenie – nie chcę nigdy rezygnować z marzeń. Mam nadzieję, że i Ty nie będziesz z nich rezygnować :)